#budownictwo #wlasnafirma…

#budownictwo #wlasnafirma #pracbaza

No i jest w końcu pierwsza wtopa. Nie groźna, do poprawienia tanim kosztem. Trochę mi szkoda bo to w pewnym sensie zabytek, ale cóż, nikt nie wiedział, że tam leci. Tzn, trochę wiedział, bo dziadkowie za gówniarza mówili i ojciec, że dreny zaraz po I wojnie robili, ale dokładnie gdzie nikt nie miał pojęcia. Mapy były w PGR który już nie istnieje. Jeszcze w latach 90 pamiętam za dzieciaka, że wybijało źródełko z tych drenów. Dzisiaj go rozpieprzyłem koparką, ale naprawi się. Mają już około 100 lat a jak widać nadal działały, przytkane tylko w około 50%.

Co najlepsze, podobno niecałe 100 lat temu były kładzione na głębokości 60 cm. Dzisiaj w tym samym miejscu uszkodziłem je na 160 cm. Czyli tak mniej więcej centymetr gleby spływało w dolinkę na rok ;] Co lepsze – wtedy robili dreny, żeby odwodnić pola, ktoś myślał nad takimi sprawami i system działał przez 100 lat. Dzisiaj żeby je ponownie nawodnić, każdy ma w dupie.