Właściciele „firm budowanych”…

Właściciele „firm budowanych” sami rozjebali rynek.

Nie maja ludzi, biorą po kilka tematów na raz tylko dlatego by załapać klienta i skakać po budowach. Karmią każdego po swojemu bo umowy nie podpisują by nie płacić więcej.

Nieterminowość, papudraki bez nadzoru, ogólnie wyjebongo.

Dwóch typów, których szef przysłał na moja budowę guzik umiało i piło pod okiem kamer. Dostali ode mnie zakaz wstępu i szef sam teraz pracuje z innym człowiekiem, bo złotówki by z tej roboty nie widzieli.

Dziś się dowiedziałem ze tych dwóch łosi siedzi na innej budowie. Na pewno robią tak samo, ale tam inwestor nie ma kamer, nie za bardzo zna się na tym co robią i jak mu to pierdolą.

Inny przykład z mojej wsi. Lokalny pracownik budowlany wchodzi rano do sklepu już na lekkiej bombie po browarek i mówi, że dziś sobie zrobił wolne bo wczoraj zabalował. Sklepowa pyta czy tak może sobie bimbać i nie szanować pracy w jego sytuacji? Odpowiada: szef mi chuja może zrobić, nie ma komu robić i nie ma problemu jak sobie raz w tygodniu zrobię wolne. I tak mi płaci dniówkę.

Panie, idź Pan w chuj.

#budownictwo #budujzwykopem i #patodeweloperka